Kochanie udanej sesji.
Trzymam kciuki
xoxo Mama
Jak zwykle mamusia pisała karteczki. Nie mogła zadzwonić i powiedzieć przez telefon (bo wiadomo, że twarz w twarz nie powie, bo jest zajęta pracą) tylko musiała napisać jakaś durną karteczkę. Zawiodłam się na niej, po raz kolejny. Ale już mnie to nie dziwiło. Wzięłam z lodówki zimny malinowy jogurt i szybko wypiłam. Włączyłam mały telewizor w kuchni i oglądałam MYV. Leciała piosenka Pink "Try". Nie lubię jej ale słuchałam. Wyrzuciłam puste pudełko po jogurcie i podbiegłam z zaświadczeniem do wieszaka, zdejmując z niego czarny płaszczyk. Była dopiero "początkująca" wiosna, więc było chłodnawo. Gdy wychodziłam z domu było ok. 8:30. Wsiadłam w samochód i odjechałam pod sale zdjęciową. Jechałam jakieś 15 min. Weszłam do wielkiego budynku i od razu przywitałam się z moim menażerem James'em.
- Cześć kotek. Leć się szybko przebieraj, zaraz zdjęcia. - powiedział z uśmiechem. Ja tylko przytaknęłam i pobiegłam do przebieralni. Ubrałam, nie przepraszam ubrali mnie w TO. Zaraz wyszłam i weszłam na tło. Plaża, słońce, piach i to wszystko na papierze, ale nic dziwnego to była sesja letnia. Włączyli trzy wiatraki, które wiały we mnie ze wszystkich stron. Zaczęli robić zdjęcia. Pozowałam jak najlepiej umiem. Gdy patrzyłam na James'a, widziałam tylko jego dwa kciuki uniesione w górę, na znak, że dobrze mi idzie. Po jakiejś godzinie sesja się skończyła. Oczywiście co 15 min. było wstawiane inne tło. Podeszłam do Menadżera a ten wyściskał mnie mocno.
- Świetnie ci poszło i mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia - powiedział pokazując abym usiadła. Ja posłusznie usiadłam i słuchałam tej propozycji.
- A więc jaki boys-bend jest najsławniejszy w Anglii, a może i na świecie ? - zapytał
- No chyba One Direction, ale mogę się mylić. - odpowiedziałam z uśmiechem
- Dokładnie. Jutro jest gala muzyczna i każdy musi mieć towarzyszkę. Jeden nie ma i zaproponowano ciebie. Jesteś świetna i mało znana a to może przynieść ci sławę. - powiedział błagając abym się zgodziła.
- No okej, ale który dokładnie nie ma dziewczyny ? - zapytałam
- Niall Horan. Ten blondyn. - powiedział
- Kojarzę go, ale on nie jest przypadkiem za niski dla mnie ? - zapytałam
- Nie, jest w sam raz. To co zgadzasz się ? - zapytał
- no jeżeli będą z tego korzyści to .... tak - powiedziałam z uśmiechem
- Jesteś boska. To co jutro pod ciebie podjeżdżam o 17:00. - powiedział
- Spoko - odpowiedziałam i poszłam się przebrać w swoje ciuchy. Przebrana wyszłam z sali i wsiadłam do samochodu. Postanowiłam wstąpić do mojej siostry, się pochwalić. Podjechałam pod wielki dom, nic dziwnego jest wypchana. Zadzwoniłam dzwonkiem i otworzyła mi Alex.
- Siemka siocha - powiedziałam i wykonałyśmy nasz gest powitalny.
- No siema jak tam - powiedziała zapraszając mnie do środka. Obydwie usiadłyśmy w salonie na sofie i opowiedziałam jej całą moją historie.
- Wow, to super. Dlaczego się nie cieszysz ? - zapytała z uśmiechem
- Wiesz, bo ja go nie znam i nie wiem, czy będę mogła udawać - powiedziałam. Ona mnie przytuliła. Zerknęłam na zegarek. Była już 12:30 a o 13:00 miałam basen.
- O kurde, sorki ale muszę lecieć. Za pół godziny mam basen - powiedziałam i wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i pojechałam w stronę basenu. Trafiłam punktualnie. Szatniarka dała mi klucz od szafki. Pobiegłam do szatni damskiej i szybko wskoczyłam w strój kąpielowy. Wzięłam szybko zimny prysznic, mocząc włosy i odkaziłam nogi. Wyszłam z szatni i udałam się na mój ulubiony tor. Wskoczyłam do wody i zrobiłam 5 basenów stylem dowolnym. Potem jeszcze potrenowałam nurkowanie i postanowiłam udać się do jacuzzi. Zaraz dołączyła do mnie jakaś dziewczyna.
- Czy ty przypadkiem nie jesteś tą dziewczyną z okładki "Fashion" ? - zapytała zdziwiona
- Tak, a co? - odpowiedziałam
- A nic, nie sądziłam że spotkam tu takiego kogoś. - Dziewczyna miała mniej więcej tyle lat co ja. Dalej relaksowałyśmy się bez słowa. Ja po jakiś 20 min. wyszłam. Na basenie siedziałam już 1:30 h. Postanowiłam, że wrócę już do domu. Udałam się w stronę szatni. Wzięłam z torby moje ciuchy i poszłam do łazienki. Szybko się przeprała i zostało mi tylko wysuszyć włosy. Potem związałam je w luźnego koka i pobiegłam oddać kluczyk. Wyszłam z budynku rekreacyjnego i udałam się w stronę mojego auta. Odjechałam słuchając Linkin Park "Burn it Down". Kocham tę piosenkę. Dojechałam do domu i wskoczyłam szybko pod prysznic. Tom był w szkole. Postanowiłam że się przebiorę w TO. Była już 15:00. Pobiegłam do kuchni i złapałam za telefon. Wyklepałam numer i zadzwoniłam.
*Rozmowa* J(ja) S(sprzedawca pizzy)
J- Halo
S- Dzień dobry. Tutaj pizzeria "De la Sol". W czym możemy służyć ?
J- Chciała bym zamówić małą pizze pepperoni.
S- Dobrze gdzie pani miesza
J- (mój adres)
S- za jakieś piętnaście minut będzie pizza. Opłata wynosi 35,50.
J - Dziękuje, do widzenia
S - Do widzenia
*koniec rozmowy*
Upadłam jak kłoda na sofę i czekałam na pizze. Za chwilę rozległ się dzwonek do drzwi. Zdziwiłam się że pizza tak szybko. Podbiegłam do drzwi i zobaczyłam tam kogoś kogo był się nie spodziewała ...
****************************************************
A Oto i pierwszy rozdział
Jak są jakieś błędy to poproszę abyście je wypisali
Wiem że nic się tutaj nie dzieję ale to tak jakby " drugi wstęp"
2 kom = 2 rozdział
Mam nadzieję że się podoba
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Wygląd bloga świetny tak jak jego treść. :D
OdpowiedzUsuńCudowne, czekam na następne.
claudia-klaudia-rose.blogspot.com
Uhuhuh dziękuje i na pewno zajrzę :D ;)
UsuńCiekawie się rozkręca. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ! Będę wpadać kiedy tylko będę mogła :)) Dziękuję za komentarz na moim blogu i zapraszam :))
OdpowiedzUsuńgleam-of-hop.blogspot.com
Pierwsze wrażenie było świetne, a post sprawił że dodaję się do obserwatorów!
OdpowiedzUsuń~ duo-jessie.blogspot.com