Przeczytaj notkę pod rozdziałem !!
***********************************************************
***********************************************************
- Chyba kpisz. - syknęłam. W salonie zostaliśmy tylko ja, Liam i Niall.
- To może coś obejrzymy, bez tych idiotów - zaproponował Liam. Ja z Niall'em tylko przytaknęliśmy. Usiedliśmy na kanapie przed telewizorem i zastanawialiśmy się co obejrzeć. W końcu zdecydowaliśmy się na jakąś komedie. Wybraliśmy jakąś pierwszą i oglądaliśmy. Było strasznie śmiesznie. Dochodziło w pół do 17.
- Ej za godzinę gala ! - krzyknęłam
- No fakt. Odwiozę cię do domu - powiedział Niall. Wyszliśmy i wsiedliśmy do auta. Szybko ruszyliśmy w stronę mojego domu. Zaraz tam byliśmy. Wyskoczyłam i pobiegłam do siebie na górę. Tom był w domu
- Zaraz mam galę, więc musisz posiedzieć z matką ! - krzyknęłam wchodząc do pokoju. Szybko poszłam wziąć zimny prysznic. Potem ubrałam się w TO. Nienawidzę szpilek. Dlatego też założyłam trampki.Zadzwoniłam jeszcze do James'a.
*rozmowa* J(James) Ja
J - Halo
Ja- Cześć. Nie musisz po mnie podjeżdżać
J - Ooo. A to dlaczego ?
Ja - Bo ktoś inny mnie podwiezie. Lecę papa
J - Dobra nie wnikam. Papa
*Koniec rozmowy*
Potem zadzwoniłam do Niall'a, że mogą już po mnie przyjechać. Za jakieś 5 min. był. Sam.
- Czeeeść - powiedziałam
- No siema. Wskakuj - Uśmiechnął się i otworzył mi drzwi do samochodu. Wsiadłam i ruszyliśmy.
- Dlaczego pod sukienką ma trampki ? - zapytał
- Ym. Bo to jest mój styl. Zapoznaj się z nim - zażartowałam. Dalej jechaliśmy bez słowa. Dojechaliśmy wreszcie do ich willi. Zaraz się przesiedliśmy do limuzyny i ruszyliśmy na galę. W aucie siedział po kolei : Liam i Danielle, Louis i Eleanor, Harry i Taylor i Zayn z Perrie.
- No to jesteśmy w pełnym składzie - Uśmiechnął się Louis trzymając marchewkę.
- Tiaa . - powiedziałam obojętnie. Nie miałam chęci tam jechać. Dalsza droga to były: pocałunki ( Louisa i Eleanor albo Liam'a i Danielle lub Zayn'a i Perrie) tylko my z Niallem i Harry z Taylor się na całowali. Co chwile te zakochańce coś gadały. Ja tylko siedziałam i czułam na sobie czyjś wzrok. Nie wiedziałam kogo to i nie chciałam wiedzieć. Po 30 min. dotarliśmy. Po kolei zaczęli wychodzić. Ja z Niall'em na końcu. Ile fleszy, paparazzi, fanek. Nie mogłabym tak żyć. Niall złapał mnie za rękę i ruszyliśmy w tłum. Z cudem przedarliśmy się do środka. Tam było tyle gwiazd. Nigdy tyle na żywo nie widziałam. Potem jakaś nudna konferencją. To chyba było najnudniejsze. No i oczywiście nie obyło się bez zdjęć (wymuszonych z resztą) Do każdego robiłam z Niall'em głupie miny. Nie wiem dlaczego. Nie chciałam aby zobaczyli mnie poważną i znudzoną jak wyglądali inni. Po 6 godzinnym umęczeniu nareszcie kierunek dom. Chyba 30 min. po jeździe limuzyną przesiadłam się do samochody blondyna i pojechałam z nim do domu. Pożegnaliśmy się (bez pocałunku bo nic do niego nie czułam) i weszłam do domu. Byłam masakrycznie zmęczona. Wlazłam na górę, wzięłam zimny prysznic i runęłam jak kłoda na łóżko. Usnęłam migiem. Matka była w domu a Tom już spał. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że zwalnia się dla tego Paula. Boże on jest nic nie warty. Po śmierci ojca była tak wchłonięta w pracę, że zapomniała, że ma dzieci, ale chyba wolałam, żeby tak zostało. Rano obudziłam się strasznie późno bo ok. 10:00. Zeszłam powoli na dół i co zobaczyłam? 5 chłopaków siedzących w kuchni, gadających z moją mamusią. Byłam rozczochrana, z nieprzyjemnym oddechem, mająca na sobie króciutką bluzkę i luźne krótkie spodenki. Wyglądałam okropnie i jeszcze oni mnie musieli taką zobaczyć. Teraz jak tak stałam pomyślałam o tym co mi wczoraj powiedział Zayn. Przecież on ma Perrie. No ale nic podeszłam do lodówki bez słowa i wzięłam jogurt potem ruszyłam w stronę schodów.
- A dzień dobry to gdzie ? - zapytała ze śmiechem "mamusia"
- Nie ucz mnie teraz kurwa mówić. Miałaś na to czas 12 lat temu ale ty byłaś tak wchłonięta pracą, że o mnie i o Tom'ie zapomniałaś ! Co oni tu w ogóle robią. Po co tu są! - krzyknęłam a mamusia się przymknęła
- Zapomniałam ci powiedzieć, bo ... Paul jest ich menadżerem. Teraz będą częściej u nas. Ale wy się już chyba znacie i nie powinno być problemu. - powiedziała z bananem na mordzie.
- Pfff - parsknęłam tylko i poszłam do pokoju. Dzisiaj było ciepło więc ubrałam się TAK. Usiadłam na łóżku, włączyłam laptopa i weszłam na fb. Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Kto śmie, przychodzić do mojej komnaty tajemnic ? - zapytałam ze śmiechem
- Ym. To ja Liam. Mogę ? - zapytał chłopak
- Ale podaj kod - powiedziała
- Weź no ! - krzyknął
- No okej właź ... - odpowiedziałam
- Czego chcesz ? - dodałam gdy chłopak wszedł i usiadł na brzegu łóżka
- Widzę, że się nie dogadujesz z mamą ... - zaczął
- Nie dogaduję ? Ja jej nie chce znać. Tylko po to tu przyszedłeś ? - zapytałam patrząc się w monitor komputera
- Nie nie tylko po to. Przyszedłem tu po to, bo chłopaki chcieli abyś dzisiaj do nas przyjechała, bo robimy imprezę . -powiedział uśmiechając się.
- Po pierwsze: chcieli chłopaki ale ty przylazłeś, po drugie: co będę z tego miała a po trzecie: kto będzie - odpowiedziałam robiąc zadziorny uśmiech
- Po pierwsze: ja też jestem tymi "chłopakami", po drugie: świetną zabawę a po trzecie: dużo gwiazd. - uśmiechnął się triumfalnie
- Eeee ... Jak gwiazdy to nie idę. Znów będzie gadanie "jaka to ja nie jestem piękna" czy coś w tym stylu - powiedziałam i pokazałam chłopakowi drzwi. On wyszedł a ja wróciłam do poprzedniej czynności. Zastanawiałam się czy pójść czy nie...
- A dzień dobry to gdzie ? - zapytała ze śmiechem "mamusia"
- Nie ucz mnie teraz kurwa mówić. Miałaś na to czas 12 lat temu ale ty byłaś tak wchłonięta pracą, że o mnie i o Tom'ie zapomniałaś ! Co oni tu w ogóle robią. Po co tu są! - krzyknęłam a mamusia się przymknęła
- Zapomniałam ci powiedzieć, bo ... Paul jest ich menadżerem. Teraz będą częściej u nas. Ale wy się już chyba znacie i nie powinno być problemu. - powiedziała z bananem na mordzie.
- Pfff - parsknęłam tylko i poszłam do pokoju. Dzisiaj było ciepło więc ubrałam się TAK. Usiadłam na łóżku, włączyłam laptopa i weszłam na fb. Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Kto śmie, przychodzić do mojej komnaty tajemnic ? - zapytałam ze śmiechem
- Ym. To ja Liam. Mogę ? - zapytał chłopak
- Ale podaj kod - powiedziała
- Weź no ! - krzyknął
- No okej właź ... - odpowiedziałam
- Czego chcesz ? - dodałam gdy chłopak wszedł i usiadł na brzegu łóżka
- Widzę, że się nie dogadujesz z mamą ... - zaczął
- Nie dogaduję ? Ja jej nie chce znać. Tylko po to tu przyszedłeś ? - zapytałam patrząc się w monitor komputera
- Nie nie tylko po to. Przyszedłem tu po to, bo chłopaki chcieli abyś dzisiaj do nas przyjechała, bo robimy imprezę . -powiedział uśmiechając się.
- Po pierwsze: chcieli chłopaki ale ty przylazłeś, po drugie: co będę z tego miała a po trzecie: kto będzie - odpowiedziałam robiąc zadziorny uśmiech
- Po pierwsze: ja też jestem tymi "chłopakami", po drugie: świetną zabawę a po trzecie: dużo gwiazd. - uśmiechnął się triumfalnie
- Eeee ... Jak gwiazdy to nie idę. Znów będzie gadanie "jaka to ja nie jestem piękna" czy coś w tym stylu - powiedziałam i pokazałam chłopakowi drzwi. On wyszedł a ja wróciłam do poprzedniej czynności. Zastanawiałam się czy pójść czy nie...
*****************************************
Wiem, że krótki ale zacznę od początku
Mam nadal karę.
Więc jak wiecie piszę po kryjomu.
W dodatku mam wybite 2 palce,
bo mi taki chłopak na sks wybił.
Dostałam pytanie "Dlaczego mam karę"
A więc dlatego, że za długo siedziałam przy
kompie i się nie uczyłam.
Ale mam też dobrą wiadomość
Teraz to wy też sami możecie pisać
wysyłajcie mi propozycję na nową notkę na email malignus1999@wp.pl
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
4 kom. = następny rozdział ^^
Heh biedne paluszki :D
OdpowiedzUsuńrozdział sam w sobie fajny :D
ale tematyka taka juz przejedzona :D
Wszedzie widac 1D XD
no no :D ale blog fajny i piszesz fajnie :d
luknij do mnie :D licze na rew :D
http://i-want-to-live-my-life-alone.blogspot.com/
WoW ! :O
OdpowiedzUsuńUmiesz pisać, naprawdę wciąga :o
Zapraszam częściej do mnie :
http://ciamciarmaciam.blogspot.com/
Fajne .. ♥
OdpowiedzUsuńfajowo piszesz świetnie się czyta :) zapraszam do wziecia udziału w konkursie na moim blogu, para najcudowniejszych butów wiosennych, o jakiej tylko mozesz pomyslec http://bontonchic.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń